Konfrontacja z pytaniem Skąd pochodzisz?” Zapytać

Transparenz: Redaktionell erstellt und geprüft.
Veröffentlicht am

Wspomniałem wcześniej, że moja niewyraźna opalenizna w połączeniu z brytyjskim akcentem zwykle dezorientuje ludzi, zwłaszcza gdy jestem poza domem. Ja to widzę na trzy sposoby, aby odpowiedzieć, skąd pochodzisz: powiedzmy, że z Londynu. Zbierając informacje, przedstaw historię. Powiedz Londyn. Podczas dochodzenia udawaj niewiedzę i uparcie powtarzaj, że jestem z Londynu. Powiedzmy Londyn, ale opowiedz historię, bo prawdopodobnie tego i tak szukają. Skłaniam się ku opcji 1. Opcja 2 wydaje się niegrzeczna (tak jak jest...

Konfrontacja z pytaniem Skąd pochodzisz?” Zapytać

Wspomniałem wcześniej, że moja niewyraźna opalenizna w połączeniu z brytyjskim akcentem zwykle dezorientuje ludzi, zwłaszcza gdy jestem poza domem. Z mojego punktu widzenia mogę odpowiedzieć na trzy sposoby, skąd pochodzisz:

  • Sag London. Geben Sie bei Nachforschungen die Hintergrundgeschichte an.
  • Sag London. Wenn Sie nachgeforscht werden, täuschen Sie Unwissenheit vor und wiederholen Sie hartnäckig, dass ich aus London komme.
  • Sagen Sie London, aber geben Sie freiwillig die Hintergrundgeschichte an, da sie wahrscheinlich sowieso danach suchen.
  • Skłaniam się ku wybraniu opcji 1. Opcja 2 wydaje się niegrzeczna (w zależności od tego), natomiast opcja 3 wydaje się nieuzasadniona, przynajmniej na początku. W przeciwieństwie do niektórych moich „nieokreślonych” znajomych, właściwie nie przeszkadza mi to pytanie; Chciałbym tylko, żeby ludzie pytali o to bardziej bezpośrednio. Wydaje się, że emigranci i inni turyści borykają się z tym znacznie bardziej niż miejscowi. Zamiast pytać mnie, skąd pochodzi moja rodzina (co moim zdaniem jest najlepszym sposobem na zadanie tego pytania), omijają temat i zadają wszelkiego rodzaju powiązane pytania, ale nie samo pytanie.

    Na Samoa powiedziałem Peterowi, że zabawne jest to, jak wiele osób pyta, skąd „pochodzę”. Spojrzał na mnie zdezorientowany. „Nigdy wcześniej cię o to nie pytałem. Zwykle po prostu im to mówisz, prawda?” – zapytał, jakbym był wyblakłą gwiazdą popu rozpowszechniającą biografię, której nikt nie chce czytać.

    „Um, nie. Ludzie pytają o to bez pytania, a ja nie lubię ich ignorować”.

    Już następnego ranka spotkaliśmy znajomego turysty, który przy śniadaniu zapytał nas, skąd jesteśmy. „Londyn” – odpowiedział Peter. Facet spojrzał na mnie i powiedział: „Wy oboje?” Peter, nagle rozumiejąc, co mam na myśli, odwarknął: „Tak, my oboje”.

    Kilka tygodni później, tym razem w Polinezji Francuskiej, Francuz pyta, skąd pochodzimy. Peter mówi mu, że jesteśmy z Wielkiej Brytanii. Kiedy później żartuję na temat angielskiej pogody, mówi: „Och, ty też jesteś z Wielkiej Brytanii?” Kiwam głową na potwierdzenie. Nieco później Peter wspomina, że ​​mówię trochę po hiszpańsku. Francuz odwraca się do mnie z nagłym oświeceniem i mówi: „Och, jesteś Hiszpanem”. Patrzę mu prosto w oczy. „Nie, po prostu uczę się hiszpańskiego”. Cała ta sprawa byłaby łatwiejsza, gdyby po prostu zadał to cholerne pytanie.

    Myślę o blogu na Tumblrze: Pomysłowe sposoby zadawania pytań obcokrajowcom „Skąd pochodzisz?” Zbieranie dużej ilości materiału. — Kia Abdullah (@KiaAbdullah) 30 września 2014 r

    A więc tak: jeśli chcesz wiedzieć, skąd ktoś pochodzi, powiedz: „Skąd pochodzi twoja rodzina?” A jeśli ktoś zada Ci pytanie, po prostu powiedz mu, co chce wiedzieć. To nie jest rasistowskie, raczej ciekawskie. Tak, to męczące, ale o wiele łatwiejsze niż odpowiadanie na 17 innych pytań, podczas gdy facet gra Sherlocka.

    Misja: Atlas & Boots
          .