Idioci za granicą: czy powinieneś się odezwać?
Jaka jest właściwa reakcja na niewłaściwie zachowujących się turystów? Zawsze byłem sceptyczny wobec dychotomii introwertyk vs. ekstrawertyk. Powszechna interpretacja tej teorii sugeruje, że osobowości ludzi należą do tej czy innej kategorii. W rzeczywistości jednak większość z nas prawdopodobnie plasuje się gdzieś pomiędzy nimi. Generalnie jestem osobą pewną siebie, dobrze radzę sobie z wystąpieniami publicznymi i lubię poznawać nowych ludzi, ale mam też w sobie sporą dozę brytyjskiej rezerwy. Jeśli to możliwe, wolę unikać konfrontacji i raczej rozmawiać o tym spokojnie...
Idioci za granicą: czy powinieneś się odezwać?
Jaka jest właściwa reakcja na niewłaściwie zachowujących się turystów?
Zawsze byłem sceptyczny wobec dychotomii introwertyk vs. ekstrawertyk. Powszechna interpretacja tej teorii sugeruje, że osobowości ludzi należą do tej czy innej kategorii. W rzeczywistości jednak większość z nas prawdopodobnie plasuje się gdzieś pomiędzy nimi.
Generalnie jestem osobą pewną siebie, dobrze radzę sobie z wystąpieniami publicznymi i lubię poznawać nowych ludzi, ale mam też w sobie sporą dozę brytyjskiej rezerwy. Jeśli to możliwe, wolę unikać konfrontacji i będę po cichu rozmyślać nad rozrzucaniem ludzi lub przeskakiwaniem po linii, zamiast zabierać głos i tworzyć sceny.
W londyńskim metrze rzadko wdawałam się w kłótnie (praktycznie nie da się tego nie robić), ale zazwyczaj dotyczyło to wkurzonego nauczyciela, a nie twardej suki.
Poczułem się jak gwiazda rocka krzycząca w połowie drogi do faceta, który dźgnął mnie łokciem w plecy, ale teraz zdaję sobie sprawę, że zabrzmiałem jak nauczyciel w szkole…
— Kia Abdullah (@KiaAbdullah) 31 stycznia 2013 r
… „Czy granie w tę grę jest konieczne?”
— Kia Abdullah (@KiaAbdullah) 31 stycznia 2013 r
Wiele razy po drodze byłem świadkiem rzeczy, które sprawiały, że czułem się nieswojo (turyści jadący na słoniach, mężczyźni z Zachodu w krajach wschodnich z dziewczynami, które wyglądały na zbyt młode, turyści naśmiewający się ze zwierząt) - ale nigdy nic nie powiedziałem.
W styczniu tego roku byliśmy w Parku Narodowym Kaudulla na Sri Lance, kiedy doszło do takiego zdarzenia. Na jednym końcu równiny stado pięknych azjatyckich słoni pełzało delikatnie po trawie.
Na drugim końcu stał długi rząd SUV-ów, w każdym z co najmniej czterech turystów. Było coś nieautentycznego w tej sytuacji, ale nie mogłem winić innych turystów za chęć zobaczenia słoni, tak samo jak za to, że nie mogli ich rozebrać. W końcu te stworzenia były niesamowite.
alt="Słonie w Parku Narodowym Kaudulla na Sri Lance">Atlas i butySłonie w Parku Narodowym Kaudulla na Sri Lance
Patrzyliśmy z podziwem, niektórzy z nas po cichu robili zdjęcia. I wtedy grupa turystów zaczęła gwizdać i śpiewać na słonie, aby zwabić je bliżej. Trwało to kilka minut, niszcząc idyllę i niepokojąc słonie.
Posłałem sprawcom moje najlepsze, śmiertelne spojrzenie, ale oni pozostali nieświadomi. Po kilku minutach tych gwizdów i krzyków holenderski turysta z innego pojazdu podszedł do nich i powiedział: „To jest park narodowy, a nie park tematyczny. Okażcie trochę szacunku”. Natychmiast milkną.
Niektórzy z nas podziękowali holenderskiemu turystowi, ale dlaczego sami nie zabraliśmy głosu? Czy baliśmy się, że będziemy niegrzeczni? Być snobistycznym? Być ignorowanym? Jaka jest najgorsza rzecz, która mogła się wydarzyć?
Myślałem o tym pytaniu przez chwilę. Nie istniało ryzyko fizycznego odwetu, a jedynie niewielka możliwość słownych protestów. Dlaczego tak wielu z nas milczało, skoro byliśmy tak wyraźnie zirytowani?
alt="Długa kolejka pojazdów w Parku Narodowym Kaudulla na Sri Lance">Atlas i butyDługa linia pojazdów w Parku Narodowym Kaudulla na Sri Lance
Przypomniałem sobie ten epizod podczas ostatniej podróży na Mauritius. Pojechaliśmy do Siedmiu Kolorowych Ziem, gdzie znajduje się mała wybieg z gigantycznymi żółwiami. Żółwie chroniły dwie niskie barierki i pobliski znak informujący turystów, aby nie przechodzili przez żółwie ani ich nie dotykali. (Niektórym trzeba to powiedzieć.)
Niestety, grupa turystów zaczęła się pochylać, aby pogłaskać i pozować z żółwiami. Mężczyzna przeskoczył pierwszą barierę i przykucnął obok żółwia, aby zrobić sobie zdjęcie. Wkrótce jego żona poszła w jej ślady, a inni turyści również ustawili się w kolejce do zdjęcia.
Poczułem, jak krew pulsuje mi w głowie. Rozglądałem się za funkcjonariuszem (tak, jestem tą osobą), ale nie mogłem go znaleźć. Gdy para przeskoczyła drugą barierę, otrząsnąłem się z brytyjskiej rezerwy i ruszyłem w ich stronę.
„Nie bez powodu istnieją tu bariery” – powiedziałem. Patrzyli na mnie ze zdziwieniem. Dotknąłem płotu. „Te bariery są tu nie bez powodu.” Gestem nakazałem im wyjść.
alt="Żółwie na siedmiokolorowej ziemi na Mauritiusie">Atlas i butyZachowujemy dystans od żółwi w Siedmiu Kolorowych Ziemiach
Peter dołączył do mnie i kiedy turyści zobaczyli posiłki, wyszli, a linia się rozproszyła. Poczułem się częściowo zwycięsko, a częściowo zły. Oto te wspaniałe stworzenia na oszałamiającej wyspie na Oceanie Indyjskim i wszyscy mieliśmy szczęście być tam z nimi – ale najwyraźniej to nie wystarczyło.
Mówiłem już wcześniej o cienkiej granicy pomiędzy sumienną ochroną środowiska a zadowolonym z siebie dupkiem i naprawdę nie znoszę bycia robotnikiem lub plotkarzem, ale widok źle traktowanych zwierząt i przyrody naprawdę mnie złości.
Wiem, że czasami winna jest niewiedza – a nie zamiary. Jazda na słoniu była na mojej liście życzeń przez długi czas, ale potem dowiedziałem się, jak to możliwe i szybko się jej pozbyłem. W 2008 roku pogłaskałem małego krokodyla w zoo w Miami z zaklejonym pyskiem – czego teraz żałuję.
Oczywiście niewiedza jest lepszą wymówką niż rażące lekceważenie dobrostanu zwierząt, ale nie zwalnia nas z odpowiedzialności za wypowiadanie się przeciwko błędnemu zachowaniu. Ważne jest, abyśmy działali samodzielnie, ponieważ nie zawsze znajdzie się odważny Holender, który będzie mógł przemawiać w naszym imieniu. Przestańmy być widzami i zacznijmy głośno mówić.
Jak wypowiadać się przeciwko złym zachowaniom
Bądź grzeczny. Z doświadczenia wiem, że trudno zachować spokój, ale jak to mawiamy w „Nie dawaj papai”, miła prośba wykracza daleko poza bycie niegrzecznym. W wielu przypadkach turyści zachowują się tak, jak robią, bo nie wiedzą nic lepszego, więc traktuj ich odpowiednio.
Wypowiadaj się przeciwko niewłaściwie zachowującym się turystom, ale zachowaj dyskrecję w kontaktach z mieszkańcami. Wątpliwe zachowanie może być częścią lokalnej kultury lub zwyczajów religijnych. W takim przypadku powinieneś starać się nie urazić gospodarzy.
W przypadkach, gdy osobiste wypowiadanie się jest ryzykowne lub niewłaściwe, działaj szerzej. Podnieś świadomość problemu, napisz recenzję w serwisie TripAdvisor, oznacz firmę w mediach społecznościowych i złóż skargę do władz lokalnych.
Zachęcaj innych do wypowiadania się. Jeśli wszyscy ulegniemy efektowi obserwatora, nic się nie zmieni, dlatego udostępnij ten post i/lub zachęć swoich znajomych, rodzinę i obserwujących, aby zabrali głos, jeśli zauważą niewłaściwe zachowanie za granicą.
Nie oferuj papai: 101 wskazówek dotyczących pierwszej podróży dookoła świata, nasze wnioski z lat w drodze.
Misja: Atlas & Boots
.